Sztuczna muzyka

08 Luty 2019

Współczesna muzyka klasyczna oparta na dźwiękach pianina doskonale sprawdza się jako muzyka tła. Kompozytorzy kojarzeni z tym gatunkiem - Max Richter, Ólafur Arnalds czy Hauschka - zdobyli w dużej mierze uznanie jako autorzy muzyki filmowej i telewizyjnej. Serwisy streamingowe jak Spotify od kilku lat notują wzrost zainteresowaniami playlistami z muzyką relaksacyjną, która doskonale się sprawdza jako tło do nauki czy pracy, ale też jako towarzysz zakupów w centrach handlowych.

Twórcy znikąd

W 2017 głośno było o zarzutach stawianych Spotify: gigant muzyczny oskarżany był o tworzenie własnych artystów, co miało mu zapewnić oszczędności rzędu 3 milionów dolarów. Istotnie, jak zauważono, takie playlisty kontemplacyjne jak "Peaceful piano" czy "Ambient chill" - gromadzące miliony słuchaczy - prezentowały nagrania twórców, którzy nigdzie indziej nie publikowali swoich prac. Jak wykazało dalsze śledztwo, wiele z tych nazwisk stanowiło pseudonimy istniejących już artystów, inne zaś należały do muzyków sesyjnych czy kompozytorów, którym nie zależało na rozgłosie. Jak tłumaczył przedstawiciel platformy, playlisty, choć kurowane przez prawdziwych moderatorów wspomaganych algorytmami, nie zawsze były odpowiednio długie i aktualizowane; serwis często zamawiał więc określoną gatunkowo muzykę w wytwórniach i przedstawicielstwach gromadzących niezależnych muzyków.

Algorytm kompozytor

Większym zagrożeniem dla kompozytorów przyszłości może okazać się sztuczna inteligencja. Widmo to nie jest nawet specjalnie nowe; David Cope - uważany za pioniera muzyki algorytmicznej - tematem interesuje się od ponad półwiecza, a w 2009 wydał pierwszy album przypisywany Emily Howell, programowi, którego jest twórcą. O ile muzyka Emily powstawała w oparciu o ogromną bazę istniejących kompozycji, emulując styl ludzkich kompozytorów, to komputer Iamus zaprezentowany w 2010 potrafi stworzyć całkowicie oryginalną kompozycję w stylu modern classical w jedyne 8 minut. Trzy lata później powstał Melomics109, którego moce obliczeniowe pozwalały na autonomiczne stworzenie kompozycji wymykającej się ramom gatunkowym. Obecnie muzyka generowana przez algorytmy wykorzystywana jest np. w grach komputerowych, reagując na ruchy gracza.

Czy zatem muzycy powinni się obawiać konkurencji? Eksperci traktują muzykę maszyn bardziej jako narzędzie, porównując sytuację do rozwoju fotografii cyfrowej, która pozwala na łatwą i szybką modyfikację czy retusz. Rozwój programów opartych na sieciach neuronowych jak Kulitta czy Google Magenta pozwala kompozytorowi na wygenerowanie i przetestowanie rozwiązań, które byłyby zbyt kosztowne czy czasochłonne do stworzenia w tradycyjny sposób. Tacy artyści jak Brian Eno (Reflection) czy Sigur Rós (Route One) z powodzeniem stosowali już technologię, która bazując na ich kompozycjach tworzy unikalne, nigdy nie powtarzające się formy.


Wydarzenia, które mogą Cię zainteresować

Legendy Metalu - zdjęcie główne wydarzenia

Fan kupił bilet na
Legendy Metalu
7 minut temu